Trend na książki publicystyczne o charakterze biograficznym nie jest, rzecz jasna, całkowicie nowy. Jeśli cofniemy się o kilka lat, znajdziemy kolejną serię idącą w podobnym kierunku. Można tu wspomnieć o książkach Leslie Jamison „Die Empathie-Tests“ (Hanser Berlin, 2015), Maggie Nelson „Die Argonauten“ (Hanser, 2017) czy Reni Eddo-Lodge „Warum ich nicht länger mit Weißen über Hautfarbe spreche“ (Tropen, 2019). Warto zauważyć, że choć esej biograficzno-polityczny jako gatunek początkowo wywodził się z anglojęzycznego obszaru językowego i obejmował książki w tym języku, obecnie stanowi istotny element także na niemieckim rynku literatury faktu.
Z kolei w powieści „Schlafen” pisarka Theresia Enzensberger inaczej podchodzi do sprawy. Wielokrotnie wspomina o swojej bezsenności, ale wykorzystuje ją raczej jako pretekst do podzielenia się inspirującą zbieraniną filozoficznych przemyśleń spisywanych nocami. Sięgają one od krytyki neoliberalnego społeczeństwa funkcjonującego w trybie 24/7 aż po kwestię, jak dalece lunatykowanie zaburza nasze postrzeganie snu i rzeczywistości.
W książce „Nein sagen” Matthias Brandt wybiera jeszcze inną drogę. Aktor i syn byłego kanclerza Niemiec Willy’ego Brandta rozwija w swoim tekście przemówienie, które wygłosił w 2025 roku w Miejscu Pamięci Berlin-Plötzensee dla upamiętnienia bojowników i bojowniczek ruchu oporu z 20 lipca 1944 roku. Warte uwagi jest przede wszystkim to, jak Brandt daje czytelnikom wgląd we własne rozterki. A to dlatego, że jako artysta, który wybrał zupełnie inną drogę niż jego znany ojciec, nie uważa się za osobę zdolną do politycznej interwencji. Na szczęście zmienia zdanie. W książce jest to wyraźnie zaznaczone, że podczas gdy rodzice Brandta musieli bronić się przed szyderczymi atakami byłych nazistów, widząc, z jak wielkimi wrogami demokracji mieli do czynienia, pokolenia powojenne po prostu nie umieją radzić sobie z bezwzględnością prawicowych ekstremistów – i muszą się tego od nowa nauczyć.
Takie wyjaśnienie nie wydaje się do końca wystarczające, co wyraźnie pokazuje fakt, że w połowie lat dwutysięcznych nastąpił wysyp esejów biograficznych, który jednak szybko wygasł. Był to czas kiedy, powstały platformy społecznościowe takie jak Facebook, na popularności zyskiwały blogi a dziennikarstwo internetowe było w pierwszej fazie rozkwitu. Jia Tolentino w swoim artykule opublikowanym w 2017 roku na łamach New Yorkera podsumowała, że to właśnie wtedy portale takie jak Jezebel, Gawker czy Salon zalała prawdziwa fala esejów. Publikowane tam teksty charakteryzowały się jednak często tym, że w równej mierze epatowały intymnymi co mocnymi wyznaniami, nieważne, czy dotyczyły dolegliwości związanych z menstruacją, czy bezdomności. I właśnie dlatego, że te teksty, przeważnie powstające w pośpiechu, często odbierano jako irytujące, nastąpił nimi szybki przesyt. W swoim tekście Jia Tolentino obwieściła wówczas koniec na eseje osobiste („Personal Essay Boom is over“).
Ewald Frie opowiada wprawdzie o własnym doświadczeniu dorastania w regionie Münsterland w latach sześćdziesiątych, ale w gruncie rzeczy chodzi mu o zanikanie wiejskiego świata, który kierował się całkowicie innymi zasadami, świata, w którym dzieci na przykład nie obchodziły urodzin, lecz imieniny. Theresia Enzensberger opisuje swoje nieprzespane noce, ale tak naprawdę analizuje obsesyjnie produktywne społeczeństwo cierpiące na kolektywną bezsenność. Z kolei Matthias Brandt po długich wahaniach zdecydował się na polityczne kroki, ponieważ uznał, że AfD może stać się fundamentalnym zagrożeniem niemieckiej demokracji.
Nils Markwardt, ur. 1986 w Grevesmühlen, studiował literaturoznawstwo i nauki społeczne na Uniwersytecie Humboldtów w Berlinie. Pracował jako redaktor w Philosophie Magazin oraz w tygodniku Der Freitag, a także pisał teksty między innymi do Frankfurter Allgemeine Zeitung, Republik Magazin i Deutschlandfunk Kultur. Od 2022 roku jest redaktorem w tygodniku ZEIT.
Przekład Anna Kierejewska
Copyright: © 2026 Litrix.de