Norbert Gstrein Im ersten Licht
[W pierwszym świetle]

Okładka książki W pierwszym świetle

Opis

Carl Hanser Verlag
München 2026
ISBN 978-3-446-28297-1
416 Liczba stron
kontakt do wydawnictwa

Program promocji przekładów
Prawo do przekładu na język polski już sprzedane.

Tryby historii

Można odnieść wrażenie, że literaturę w coraz większym stopniu ocenia się według kryteriów moralnych, według postaw bohaterów czy nawet samego autora. Urodzony w 1961 roku i pochodzący z Tyrolu Norbert Gstrein w tym sensie z całą pewnością nie jest pisarzem amoralnym. Zostawia jednak miejsce dla niejednoznacznych obszarów w ludziach, o których opowiada. Nie tylko nie boi się dwuznaczności, lecz świadomie wplata je w swoje kunsztowne powieści. Tam, gdzie opinii publicznej wydaje się, że jest zdolna do jednoznacznych ocen, a jednocześnie sama przechodzi w tryb oskarżycielski, Norbert Gstrein rezygnuje z rzekomej moralnej przewagi na rzecz literackiej rzetelności. Jak żaden inny pisarz potrafi znakomicie poruszać się w rejonach, w których człowiek nie może być pewien samego siebie.

W minionych dziesięcioleciach wojna wciąż stanowiła temat jego twórczości. W nowej powieści O świcie Norbert Gstrein wspiął się na wyżyny swojego kunsztu. Podobnie jak we wcześniejszych utworach pisarza już pierwsze zdanie wprowadza nas w tematykę książki i jednocześnie budzi naszą ciekawość: „Adrian sam nie był na wojnie, ale trzykrotnie w swoim życiu miał do czynienia z młodymi mężczyznami, którzy brali w niej udział i którzy za każdym razem wywarli znaczący wpływ na jego dalszy los.” Główny bohater nazywa się Adrian Reiter, a jego historię dałoby się streścić w następujący sposób: urodził się w 1901 roku w kraju związkowym Salzburg jako syn urzędnika pocztowego. Ojciec zadaje młodemu Adrianowi „złoty cios”, wbija mu siekierę w goleń i dzięki temu ratuje go przed wysłaniem na front i uczestnictwem w I wojnie światowej. Adrian zostaje nauczycielem gimnazjalnym, z mieszaniną naiwności i oportunizmu przemyka się przez czas narodowego socjalizmu, beznamiętnie przygląda się rozpadowi własnego małżeństwa, w latach powojennych podczas różnych pobytów w Anglii przeżywa najlepsze chwile swojego życia, aż wreszcie w 1988 roku widzimy go siedzącego w mieszkaniu pod wizerunkiem anioła z ogromnymi skrzydłami. Całkiem niezły materiał, a jednak dopiero taki pisarz, jak Norbert Gstrein potrafi z owych biograficznych faktów stworzyć prawdziwe dzieło literackie.

Jak zawsze u Gstreina olbrzymią rolę odgrywa język, długie girlandy zdań, którymi autor opisuje swoich bohaterów z niezwykłą elegancją – z jednej strony dają się nam oni poznać, a z drugiej wciąż pozostają zagadką. Język, choć może to zabrzmieć paradoksalnie, zawsze jest dla Austriaka narzędziem rozpoznania manipulatorskiej władzy słów. Adrian Reiter to drugoplanowa postać dziejów, ktoś, kto stoi z boku i się nie opiera. Zdarzenia przepływają przez niego i właśnie dlatego mogą zaistnieć. W każdej z trzech długich części, ściśle połączonych powracającymi motywami, Reiter staje się świadkiem potworności. W pierwszej części bogata kupiecka rodzina ukrywa w willi nad jeziorem, położonej w rodzinnej miejscowości Adriana, syna uznanego za zmarłego, młodego człowieka, który wskutek odniesionych na wojnie obrażeń ma zniekształconą twarz. Ów Ernest, syn Angielki, podobnie jak większość mieszkańców willi, popełni samobójstwo. W drugiej części książki uczeń Adriana, Martin Baumgartner, zarażony obsesją swojego nauczyciela na punkcie kawalerii, zgłasza się do wojska na ochotnika, a podczas urlopu w Boże Narodzenie 1941 roku opowiada Adrianowi o egzekucjach na Wschodzie. We wspomnieniach głównego bohatera opowieść Baumgartnera rozpływa się i zaciera, aż w końcu nie można już mieć pewności, czy jego dawny uczeń – Gstrein wzoruje tę postać na późniejszym prezydencie Austrii Kurcie Waldheimie – był sprawcą czy biernym obserwatorem.

Adrian, którego ojcowska interwencja ustrzegła przed koniecznością pójścia na wojnę, w swojej obojętności w działaniu i postrzeganiu może się wydać czytelnikom i czytelniczkom przerażający. Pomijając to, że jako nauczyciel historii na początku istnienia Trzeciej Rzeszy kazał pisać swoim uczniom groteskowe, wychwalające führera wypracowania, w gruncie rzeczy nic strasznego nie uczynił. Precyzyjnie zaś mówiąc, Gstrein nie wyjawia do końca, co w tych czasach robił jego bohater, ale jedno nie ulega wątpliwość: na pewno nie stawiał oporu. Ale czy to zbrodnia pozostawać biernym? O świcie to powieść pełna misternie skomponowanych, niepokojących scen i obrazów, które na długo zostają w pamięci. Norbert Gstrein nikogo nie osądza. Nie dzieli świata na sprawców i ofiary. Adrian jest uczestniczącym obserwatorem nieszczęsnego biegu dziejów. Częścią wielkich wojennych trybów, które nigdy się nie zatrzymują. Nawet dziś. Czy można wyobrazić sobie aktualniejszą powieść?

Przekład: Małgorzata Gralińska
Okładka książki W pierwszym świetle

Tekst: Christoph Schröder

Christoph Schröder, urodzony w 1973 roku, pracuje jako niezależny autor i krytyk m.in dla rozgłośni Deutschlandfunk, SWR Kultur i tygodnika „Die Zeit”.