Anna Maschik Wenn du es heimlich machen willst, musst du die Schafe töten
[Jeśli chcesz zrobić to po kryjomu, musisz zabijać owce]

Okładka książki Jeśli chcesz zrobić to po kryjomu, musisz zabijać owce

Opis

Luchterhand Literaturverlag
München 2025
ISBN 978-3-630-87814-0
240 Liczba stron
kontakt do wydawnictwa

Program promocji przekładów
Ten tytuł jest objęty programem promocji przekładów na język polski w latach 2025-2027.

Magiczna kronika rodzinna

Anna Maschik, urodzona w 1995 roku w Wiedniu, otwiera swoją debiutancką powieść spektakularną sceną, od której bierze swój tytuł książka: chłopka Henrike zasłania okna i drzwi pralni ciężkimi wełnianymi kocami. Ani jeden dźwięk, ani jedna strużka światła nie mogą przedostać się na zewnątrz. Potem przyprowadza owcę, zabija ją aparatem ubojowym, a następnie umiejętnie i z wprawą ściąga ze zwierzęcia skórę, by na końcu je wypatroszyć: „Szerokim nożem rzeźniczym robi nacięcie na brzuchu, wsuwa przez nie dwa palce i przytrzymuje nóż z obu stron, żeby ochronić wnętrzności przed wyszlifowanym ostrzem. Ostrożnie przesuwa nóż i palce w linii prostej aż do mostka zwierzęcia, które otwiera się przed nią niczym księga.“ Dlaczego zarzyna owcę, a nie na przykład świnię? Ponieważ owce znoszą własną śmierć w ciszy i cierpliwie, świnie zaś w trakcie uboju wydają przeraźliwe, głośne krzyki. A dlaczego Henrike musi działać po kryjomu? Bo podczas wojny ubój był poddany ścisłej reglamentacji, a policja ze wsi regularnie liczyła zwierzęta. Kiedy brakowało jakiejś sztuki, trzeba było mieć naprawdę dobrą wymówkę. 

Anna Maschik w krótkim prologu umiejętnie przywołuje motywy, które przewijają się przez jej skromną objętościowo, lecz niezwykle gęstą, a przede wszystkim przemyślanie skonstruowaną powieść: wojna i kobiecość, śmierć i przemijanie oraz, co najważniejsze, uważne i przenikliwe spojrzenie na ciało. I jeśli ktoś podejrzewa, że Maschik, podejmując temat narodowego socjalizmu (którego nazwa nigdzie w tekście nie pada) i wiejskiej społeczności, wkracza na literacko dobrze zagospodarowany grunt, ten się nie myli. To jednak, w jaki sposób Maschik opowiada swoją historię, jest niekonwencjonalne i zaskakujące. Zaczynając od urodzonej w 1900 roku Henrike i scenerii północnoniemieckiej wioski, autorka tka życiorysy trzech kolejnych pokoleń kobiet. Mężczyźni naturalnie też występują w tej opowieści, lecz pojawiają się zawsze dopiero wtedy, kiedy spotykają jedną z bohaterek. Rodzinna kronika z kobiecej perspektywy, rekonstruowana przez Almę, wszystkowiedzącą narratorkę i zarazem prawnuczkę Henrike. „Moja opowieść jest wróżeniem z wnętrzności“, mówi już na samym początku. W jednym z wywiadów Anna Maschik stwierdziła, że spoglądanie w rodzinną historię to „zajęcie krwawe i intymne. Widzimy organy, które utrzymują nas przy życiu, ale prawdopodobnie odczuwamy również grozę. Poza tym opowiadanie historii rodzinnej to niczym wróżenie à rebours. Interpretujemy znaki w teraźniejszości, nie po to, żeby przewidzieć, co stanie się w przyszłości, lecz żeby zobaczyć, co wydarzyło się w przeszłości. Przy czym o przeszłości wiemy równie niewiele, co o przyszłości.“

Z tego powodu nie możemy ufać do końca niczemu, o czym czytamy w powieści. I chociaż składa się ona z fragmentów i urywków, to jednak na niespełna dwustu czterdziestu stronach odkryjemy pewne ciągłości i reguły. Jak na przykład prawdę o tym, że nie sposób jest uwolnić się od pewnych wzorców. Przedstawicielka każdego pokolenia kobiet, począwszy od Henrike poprzez jej córkę Hilde, a skończywszy na matce Almy, Miriam, początkowo z wahaniem wchodzi w rolę matki. Każda z nich sądzi, że pokieruje swoim życiem inaczej niż jej poprzedniczka, by w końcu wpaść w utarte koleiny. Sceneria wydarzeń przenosi się z północnych Niemiec do Wiednia. Hilde, babka narratorki Almy, poznaje podczas wojny austriackiego żołnierza. Wkrótce odkrywa, że spodziewa się dziecka. Po wojnie przenosi się z mężczyzną do jego rodziców, wiedeńskich fabrykantów, i żyje odtąd w nieszczęśliwym małżeństwie.

Książka Anny Maschik nie jest opowiedziana w typowo realistyczny sposób, lecz nawiązuje do tradycji południowoamerykańskiego realizmu magicznego: brat Hilde, Benedikt, ponad dziesięć lat leży pogrążony w głębokim śnie – towarzyszą mu jedynie kołysanki matki – aż pewnego dnia się budzi i jak gdyby nigdy nic włącza się do życia. Akuszerka i obmywaczka zwłok, niczym niestarzejące się stałe figury, snują się przez dziesięciolecia i towarzyszą postaciom przy narodzinach i śmierci. Świat Anny Maschik jest mityczny, a zarazem konkretny. Autorka tworzy mocne, dosadne obrazy i zapadające w pamięć sceny, a ponadto umiejętnie panuje nad rozmaitymi elementami stylu, na przykład rozsianymi w tekście spisami rzeczy, które porządkują i systematyzują przedstawiony świat. Odważny pod względem formy i językowo oryginalny debiut.

Przekład: Małgorzata Gralińska
Okładka książki Jeśli chcesz zrobić to po kryjomu, musisz zabijać owce

Tekst: Christoph Schröder

Christoph Schröder, urodzony w 1973 roku, pracuje jako niezależny autor i krytyk m.in dla rozgłośni Deutschlandfunk, SWR Kultur i tygodnika „Die Zeit”.