Laura Vogt
Das Jahr des Kalks
[Materia życia]
- Dörlemann Verlag
- Zürich 2026
- ISBN 978-3-03820-186-1
- 192 Liczba stron
Ten tytuł jest objęty programem promocji przekładów na język polski w latach 2025-2027.
Materia, z której stworzony jest człowiek
Do zrozumienia tego niezbędne jest większe doświadczenie życiowe. Patrząc na to z tej strony, „Materię życia”, czwartą powieść urodzonej w 1989 roku Szwajcarki Laury Vogt, przy całej swojej stylistycznej powściągliwości można uznać za książkę pełną życia. Bowiem mamy następującą sytuację wyjściową: atelier Aliny, narratorki pierwszoosobowej, pisarki i artystki, jest oddalone o zaledwie kilka domów od szpitala kantonalnego, w którym leży jej umierający wujek Per. U mężczyzny, który był dla niej więcej niż tylko wujkiem, rok wcześniej zdiagnozowano raka. Teraz Alina czeka na wiadomość ze szpitala: chce pożegnać Pera. To właśnie Per, brat jej ojca, był przy niej, kiedy ich rodzinę opuścił ojciec. Alina wspomina chwile bliskości, wspólne podróże czy wędrówki po górach. I dokonuje podsumowania, biorąc pod uwagę własną sytuację jako matki dwóch dzieci, jako żony.
Brzmi to – z całym szacunkiem – raczej konwencjonalnie, jednak o książce Vogt można powiedzieć wiele, ale akurat nie to, że jest konwencjonalna. Bowiem motyw przewodni – wapno i pył – ciągnie się przez opowieść w różnych formach: ojciec dosłownie zniknął niczym pył na wietrze. Pera, wujka, czeka stan, który katolickie memento mori z Księgi Rodzaju zapowiada słowami: „Pamiętaj, człowiecze, że prochem jesteś i w proch się obrócisz”. Z kolei dziadek Aliny był laborantem chemicznym i rzeźbiarzem, intensywnie zajmował się minerałami i właściwościami skał. W tekście Vogt wszystko ściśle łączy się ze sobą: „Rzeczy przychodzą i odchodzą. Zwierzęta żyją i umierają. W tym czasie powstaje osad, gromadzi się materiał, na lądzie, w morzu, w rzekach i jeziorach, gęstnieje, odwadnia, kompresuje, zamieniając się w osad.”
Laura Vogt przygląda się właśnie temu, co opadło, co jest ukryte w głębokich warstwach pamięci. Alina zapisuje się w muzeum dinozaurów na kurs taksydermii. „Preparowanie reliktów”, myśli, „być może jest właśnie tym, co mi w tej chwili pozostało”. „Materia życia” to powieść daleka od sentymentalizmu i napisana subtelnym językiem, dzięki czemu powstał gęsto utkany tekst, który porusza wielkie kwestie, nie zadając wyraźnych pytań. I który nie daje odpowiedzi, lecz bada możliwości. To właśnie ta otwartość na poszukiwania przynosi ogromną pociechę.
Przekład: Zofia Sucharska
Tekst: Christoph Schröder
Christoph Schröder, urodzony w 1973 roku, pracuje jako niezależny autor i krytyk m.in dla rozgłośni Deutschlandfunk, SWR Kultur i tygodnika „Die Zeit”.
Opis
Młoda artystka i matka musi pożegnać się z ukochanym, umierającym wujkiem. Perspektywa utraty bliskiej osoby nieuchronnie przywołuje jej na myśl postać ojca, który w dzieciństwie porzucił rodzinę. Mierząc się z bólem podwójnej straty, narratorka zaczyna coraz intensywniej zajmować się wapieniem; wszak z wujkiem uwielbiała chodzić na górskie wędrówki.
Przeciwstawiając rzeczom abstrakcyjnym coś namacalnego, odsłaniając skamieniałości w wapiennych skałach i odwiedzając wapniarnię, znajduje własny sposób na poradzenie sobie z żałobą. Przy okazji nie tylko dowiaduje się bardzo dużo o sobie i o przyrodzie, lecz także nawiązuje znajomości, które przeradzają się w przyjaźnie na lata. Mądra, napisana poetyckim językiem powieść o przemijaniu, pojednaniu i materii, z której składa się życie.
(Tekst: Dörlemann Verlag)
